Wstałam po 7. Zeszłam na duł i zrobiłam sobie śniadanie. Nagle poczułam na barkach czyjeś dłonie. Odwruciłam się i zobaczyłam mojego brata.
- Cześć Jai - uśmiechnęłam się w jego stronę.
- Cześć - odwzajemnił uśmiech i podszedł do lodówki. Zaczęłam jeść moje śniadanie gdy nagle usłyszałam pytanie.
- Czemu masz taki dobry humor? Wczoraj cię widziały 3 osoby - mruknął wyjmując coś z lodówki.
- Widziałam ich wczoraj. Są całkiem fajni - przerwałam na chwile - zaprzyjaźniliśmy się chyba -
- Tylko aby to nie było coś więcej -
Nie zdążyłam nic powiedzieć bo usłyszałam dzwięk telefonu że dostałam Sms'a.
Od: Oscar
,, Wychodzimy dzisiaj z chłopakami na misto. Vanessa z nami idzie. Idziesz też?
Szybko odpisałam
Do: Oscar
,, Janse! Kiedy? Gdzie? I o której? "
Od: Oscar
,, Napisz gdzie mieszkasz to po ciebie przyjdę"
Do: Oscar
,,Wolę przyjść sama. Nie chcę wkurzać mojego brata że przyjdzie do mnie osoba której on nie zna"
Od: Oscar
,, A rodzice? Brat ci napewno nic nie zrobi ;) "
Do: Oscar
,, Napewno nic nie zrobi :) mieszkam tylko z bratem ;) to gdzie mam przyjść? "
Od: Oscar
,, Do kawiarni tej co wczoraj byliśmy. O 14 "
Do: Oscar
,, Do zobaczenia ;) "
Wstałam od stołu i położyłam tależ na blacie. Poszłam do pokoju się przygotować bo miałam 30 minut. Założyłam czarne shorty i biały crop top, a do tego też czarna conversy. Zeszłam na duł i spojrzałam na zegarek. Za 15. Już kierowałam się w stronę drzwi gdy nagle usłyszałam za sobą pytanie.
- Wychodzisz? - zapytał się mój brat
- Tak - odpowiedziałam
- Z nim? -
- Z nimi - odparłam i wyszłam
Nie miałam ochoty z nim gdać. Zmienił się. Ale nie mogę zapominać jaki mi pomugł. To dzięki niemu z tym skończyłam. Pamiętam gdy jeszcze nie poznałam moich braci. Moich "przyjaciuł". To oni mnie w to wciągnęli. Narkotyki, papierosy, alkohol i imprezy. Do tej pory imprezuje i czasem pije. Narkotyki i papierosy wymieniłam na bycie jakąś dziwką. Miałam wszystkiego dosyć, a najbardziej życia. Zaprzyjaźniałam się z żyletką. Nagle zauważyłam że jestem już koło kawiarni. Usiadłam przy stoliku i czekałam na moich przyjaciuł.
